Czasami największym wyzwaniem nie jest wyjazd. Jest nim odnalezienie swojego miejsca.
Samotność na emigracji. Kiedy mieszkasz pomiędzy dwoma światami
Wyjazd za granicę często rozpoczyna się od nadziei. Lepsza praca, większe możliwości, bezpieczeństwo, rozwój albo po prostu chęć rozpoczęcia nowego etapu życia. Z czasem jednak wiele osób odkrywa, że emigracja nie jest wyłącznie zmianą miejsca zamieszkania. Jest również procesem psychologicznym, który dotyka poczucia tożsamości, więzi, bezpieczeństwa i przynależności. Można mieć dobrą pracę, mówić biegle w obcym języku, mieć znajomych, a mimo to odczuwać trudne do nazwania poczucie życia 'pomiędzy światami’. Ten artykuł wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje i w jaki sposób psychologia rozumie doświadczenie emigracji.
Emigracja to nie tylko przeprowadzka. To zmiana codzienności, relacji, języka, sposobu funkcjonowania, a często również odpowiedzi na pytanie:
Kim jestem?
I jeszcze ważniejsze:
Gdzie dziś jest moje miejsce?
W gabinecie często słyszę podobne zdania:
- „Mam dobrą pracę, ale ciągle czuję się samotnie.”
- „Nie jestem już do końca u siebie ani tutaj, ani w Polsce.”
- „Tęsknię za czymś, czego nawet nie potrafię nazwać.”
- „Kiedy wracam do Polski, czuję się obco. Kiedy wracam za granicę, też nie czuję się u siebie.”
To doświadczenie jest znacznie częstsze, niż mogłoby się wydawać.
I co ważne – psychologia od wielu lat próbuje je zrozumieć.
Najtrudniejsze na emigracji często nie jest nauczenie się życia w nowym kraju.
Najtrudniejsze jest stopniowe odzyskiwanie poczucia, że gdzieś znowu można być u siebie.
Czym właściwie jest poczucie zakorzenienia?
Choć psychologia nie posługuje się jedną oficjalną definicją zakorzenienia, można je rozumieć jako wewnętrzne przekonanie, że należymy do określonego miejsca, ludzi i historii własnego życia.
To doświadczenie, w którym codzienność staje się przewidywalna, relacje dają poczucie bezpieczeństwa, a otaczający świat nie wymaga ciągłego tłumaczenia i interpretowania.
Zakorzenienie nie oznacza, że wszystko jest idealne.
Oznacza raczej spokojne poczucie:
„Tutaj wiem, jak żyć.”
Kiedy wyjeżdżamy do innego kraju, często tracimy właśnie to doświadczenie.
Samotność jest tylko jednym z objawów
Większość osób mówi o samotności.
Jednak psychologia pokazuje, że pod nią często kryje się coś głębszego.
Roy Baumeister i Mark Leary opisali jedną z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb – potrzebę przynależności (Need to Belong).
Człowiek potrzebuje nie tylko kontaktów społecznych. Potrzebuje poczucia, że gdzieś jest jego miejsce. Że jest częścią wspólnoty, w której może być sobą.
Dlatego można mieć dobrą pracę, stabilne życie, rodzinę, a mimo to doświadczać głębokiego poczucia osamotnienia.
Nie dlatego, że wokół nie ma ludzi. Dlatego, że trudno odnaleźć poczucie przynależności.
Emigracja to nie tylko zmiana adresu
Kanadyjski psycholog John W. Berry od kilkudziesięciu lat bada proces akulturacji, czyli przystosowywania się do życia w nowej kulturze.
Pokazuje on, że emigracja nie polega jedynie na nauczeniu się języka czy znalezieniu pracy.
To proces przebudowy własnej tożsamości.
Berry opisał cztery możliwe sposoby funkcjonowania:
- integrację – zachowuję swoją kulturę i jednocześnie buduję więzi z nowym krajem,
- asymilację – stopniowo rezygnuję z kultury pochodzenia,
- separację – pozostaję głównie w środowisku własnej narodowości,
- marginalizację – nie czuję przynależności ani do kraju pochodzenia, ani do kraju, w którym obecnie mieszkam.
To właśnie ten ostatni stan często opisują osoby mieszkające od wielu lat za granicą.
„Nie jestem już stąd. Ale nie jestem też stamtąd.”
To nie jest oznaka słabości.
To dobrze opisany proces psychologiczny.
Tęsknimy nie tylko za ludźmi
John Bowlby, twórca teorii przywiązania, pokazał, że poczucie bezpieczeństwa budujemy dzięki trwałym więziom.
Najczęściej myślimy o więziach z ludźmi.
Jednak przywiązujemy się również do miejsc, zapachów, języka, krajobrazów, codziennych rytuałów czy dźwięków.
To właśnie one tworzą doświadczenie bycia „u siebie”.
Kiedy wyjeżdżamy, tracimy wiele z tych drobnych elementów jednocześnie.
Dlatego czasami trudno odpowiedzieć na pytanie:
Za czym właściwie tęsknię?
Bo często nie chodzi o jedną osobę.
Chodzi o całe doświadczenie życia, które było przewidywalne i znajome.
Dlaczego tak trudno nazwać to co straciliśmy?
Psycholożka rodzinna Pauline Boss nazwała takie doświadczenie niejednoznaczną stratą (ambiguous loss).
To rodzaj straty, w której nic nie kończy się definitywnie, a mimo to człowiek doświadcza realnego poczucia utraty.
Rodzina nadal istnieje.
Możemy wrócić do Polski.
Możemy zadzwonić do bliskich.
Możemy usłyszeć ojczysty język.
A jednak wszystko funkcjonuje już inaczej.
Nie tęsknimy wyłącznie za ludźmi.
Często tęsknimy za codziennością, która już nie istnieje.
Życie między kulturami zmienia naszą tożsamość
Psychologia międzykulturowa pokazuje, że emigracja nie polega jedynie na zmianie miejsca zamieszkania.
To również stopniowa przebudowa własnej tożsamości.
Przejmujemy nowe zwyczaje.
Uczymy się innego sposobu komunikacji.
Poznajemy nowe normy społeczne.
Jednocześnie wiele elementów naszej wcześniejszej tożsamości nadal pozostaje dla nas ważnych.
Pojawia się pytanie:
Kim jestem dzisiaj?
Nie tylko jako Polak mieszkający za granicą.
Ale jako człowiek, który nauczył się żyć pomiędzy dwoma kulturami.
Czy trzeba wybierać między Polską a nowym krajem?
Badania nad dwukulturową tożsamością pokazują coś bardzo ważnego.
Niektóre osoby przeżywają dwie kultury jako konflikt.
Inne stopniowo uczą się je integrować.
Nie oznacza to zapomnienia o kraju pochodzenia.
Nie oznacza również całkowitego dostosowania się do nowego miejsca.
Oznacza stworzenie własnej historii, w której oba światy mogą współistnieć.
To proces, który wymaga czasu.
Ale właśnie on często prowadzi do odzyskania poczucia zakorzenienia.
Czas przejścia – kiedy nie jestem już tym, kim byłem
Psychologia i antropologia opisują jeszcze jedno ważne zjawisko – liminalność.
To okres przejścia. Moment, w którym dawna tożsamość przestaje wystarczać, a nowa dopiero się tworzy.
Emigracja bardzo często jest właśnie takim doświadczeniem. Może pojawić się poczucie zagubienia. Niepewności.
Braku odpowiedzi na pytanie:
Kim jestem dzisiaj?
Choć ten etap bywa trudny, nie oznacza, że coś poszło nie tak.
Może być naturalnym elementem procesu adaptacji.
Co dzieje się wtedy z mózgiem?
Życie w nowym kraju oznacza również większy wysiłek poznawczy.
Każdego dnia mózg analizuje:
- czy dobrze zrozumiałem rozmowę,
- czy odpowiednio dobrałem słowa,
- czy nie popełniłem kulturowego błędu,
- czy właściwie odczytałem intencje drugiej osoby.
To zwiększa obciążenie pamięci roboczej i funkcji wykonawczych.
Nic dziwnego, że wiele osób mówi:
„Wieczorem jestem wyczerpany, choć właściwie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło.”
To koszt ciągłej adaptacji.
ACT – nie trzeba przestać tęsknić
Terapia akceptacji i zaangażowania proponuje inne spojrzenie na tęsknotę.
Nie chodzi o to, żeby ją usunąć.
Tęsknota mówi o tym, co było dla nas ważne.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy całe nasze życie zaczyna koncentrować się wyłącznie wokół tego, czego już nie ma.
Z perspektywy ACT warto zadać sobie inne pytanie:
Jak mogę budować wartościowe życie tutaj, nie rezygnując z tego, co było dla mnie ważne tam?
Nie musimy wybierać pomiędzy przeszłością i teraźniejszością.
Możemy uczyć się robić miejsce dla obu tych doświadczeń.
Ćwiczenie: Mój most między dwoma światami
Narysuj dwie wyspy.
Na pierwszej napisz:
„To, co zabrałem ze sobą.”
Umieść tam wszystko, co nadal jest częścią Ciebie:
- wartości,
- wspomnienia,
- język,
- rodzinne tradycje,
- sposób budowania relacji,
- doświadczenia, które Cię ukształtowały.
Na drugiej wyspie napisz:
„To, co buduję tutaj.”
Mogą znaleźć się tam:
- nowe relacje,
- miejsca,
- codzienne rytuały,
- nowe umiejętności,
- marzenia,
- doświadczenia,
- poczucie sprawczości.
Na końcu narysuj most łączący obie wyspy.
Zadaj sobie trzy pytania:
- Co już dziś łączy te dwa światy?
- Co chciałbym przenieść z jednego brzegu na drugi?
- Jaki jeden mały krok mogę zrobić w tym tygodniu, aby ten most stał się trochę mocniejszy?
Nie chodzi o wybór jednej wyspy.
Chodzi o budowanie mostu pomiędzy nimi.
A co z dziećmi?
Poczucie utraty zakorzenienia nie dotyczy wyłącznie dorosłych.
Coraz częściej obserwujemy je również u dzieci wychowujących się za granicą. Kiedy rodzina wraca do Polski, rodzice często mówią o „powrocie do domu”. Dla dziecka nie jest to jednak powrót, lecz przeprowadzka do kraju, którego wcześniej nie znało jako swojej codzienności.
To temat, który zasługuje na osobny wpis. Psychologia migracji pokazuje, że dzieci również przechodzą proces budowania poczucia przynależności i adaptacji kulturowej – często w inny sposób niż ich rodzice.
Kiedy warto poszukać wsparcia?
Jeżeli poczucie obcości, samotności lub zagubienia utrzymuje się przez dłuższy czas, wpływa na Twoje relacje, sen, motywację lub odbiera radość z codziennego życia, rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować to doświadczenie.
Nie po to, by zapomnieć o tym, co było.
Ale po to, by stopniowo budować poczucie, że można być u siebie także tam, gdzie życie zaprowadziło Cię dzisiaj.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego mimo dobrej pracy za granicą czuję się samotnie?
Bo satysfakcja zawodowa nie zastępuje potrzeby przynależności i zakorzenienia. Człowiek potrzebuje nie tylko bezpieczeństwa finansowego, ale także poczucia, że gdzieś jest jego miejsce.
Czy to normalne, że po wielu latach nadal czuję się obco?
Tak. Adaptacja kulturowa jest procesem złożonym i obejmuje nie tylko naukę języka czy zwyczajów, ale również przebudowę tożsamości.
Czy można czuć się związanym z dwoma krajami jednocześnie?
Tak. Badania nad dwukulturową tożsamością pokazują, że wiele osób z czasem uczy się integrować oba doświadczenia, zamiast wybierać między nimi.
Czy tęsknota oznacza, że powinienem wrócić do Polski?
Niekoniecznie. Tęsknota mówi o tym, co jest dla Ciebie ważne. Sama w sobie nie jest wskazówką, jaką decyzję należy podjąć. Warto raczej zastanowić się, jakie wartości i potrzeby za nią stoją oraz jak możesz je realizować w swoim obecnym życiu.
Być może nie wszystko, co przeżywasz, da się rozwiązać jedną decyzją. Czasem ważniejsze od pytania „Gdzie powinienem mieszkać?” jest pytanie „Jak mogę odzyskać poczucie, że jestem u siebie – niezależnie od miejsca?”. To właśnie od takiej refleksji często zaczyna się prawdziwa adaptacja.
Ten tekst powstał w oparciu o badania z zakresu psychologii międzykulturowej, teorii przywiązania, psychologii społecznej oraz terapii akceptacji i zaangażowania (ACT). Wybrane publikacje znajdziesz poniżej.
Wybrane publikacje
Berry, J. W. (1997). Immigration, Acculturation, and Adaptation. Applied Psychology. Czytaj publikację
Baumeister, R. F., & Leary, M. R. (1995). The Need to Belong. Psychological Bulletin. Czytaj publikację
Benet-Martínez, V., & Haritatos, J. (2005). Bicultural Identity Integration. Czytaj publikację
Berry, J. W., Phinney, J. S., Sam, D. L., & Vedder, P. (2006). Immigrant Youth: Acculturation, Identity, and Adaptation. Czytaj publikację
Boss, P. (1999). Ambiguous Loss: Learning to Live with Unresolved Grief.
Bowlby, J. (1969). Attachment and Loss. Volume I: Attachment.


