Czy nasze dzieciństwo bierze udział w dorosłych negocjacjach?

Być może brzmi trochę przewrotnie.

Przecież kiedy siadamy do stołu negocjacyjnego, rozmawiamy z dorosłymi ludźmi – doświadczonymi specjalistami, menedżerami, przedsiębiorcami czy prawnikami…

A jednak, pracując jako terapeutka, mediatorka i mentorka, coraz częściej dochodzę do wniosku, że przy tym stole obecne jest coś jeszcze.
Obecna jest nasza historia budowania poczucia bezpieczeństwa.
Niektóre reakcje, które obserwuję podczas terapii, mentoringu, mediacji czy negocjacji, na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różne. A jednak często prowadzą do tego samego miejsca – do sposobu, w jaki nauczyliśmy się przeżywać bliskość, zaufanie, niepewność i konflikt.

Nawiązuję tu do teorii przywiązania stworzonej przez brytyjskiego psychiatrę i psychoanalityka Johna Bowlby’ego. Najczęściej kojarzymy ją z relacją dziecka i rodzica albo ze związkami partnerskimi. Tymczasem jej znaczenie może sięgać znacznie dalej. Wpływa na to, jak odbieramy informacje zwrotne, jak reagujemy na krytykę, czy potrafimy prosić o pomoc, jak przeżywamy konflikt i jak interpretujemy zachowania innych ludzi.

Ta sama uwaga wypowiedziana przez współpracownika może zostać odebrana przez jedną osobę jako cenna wskazówka do rozwoju, a przez inną jako sygnał odrzucenia lub utraty akceptacji.
Ta sama cisza podczas negocjacji dla jednych będzie po prostu chwilą do namysłu. Dla innych stanie się źródłem napięcia i domysłów.
Nie dlatego, że wydarzyło się coś innego, ale dlatego, że każdy z nas wnosi do relacji własną historię doświadczeń.

To nie oznacza, że teoria przywiązania wyjaśnia wszystko ani że dzieciństwo determinuje całe nasze dorosłe życie.
Pokazuje jednak, że wcześniejsze doświadczenia mogą wpływać na sposób, w jaki interpretujemy zachowania innych ludzi i jak reagujemy w ważnych dla nas relacjach – zarówno osobistych, jak i zawodowych.

To jest również dobra wiadomość.
Bo jeśli nasze reakcje są częściowo wyuczone, mogą także ulegać zmianie.
Teoria przywiązania pomaga zrozumieć schematy naszych reakcji, a nie przypisywać ludziom etykiety. Jej uświadomienie jest raczej początkiem większej elastyczności, która pozwala zatrzymać automatyczną reakcję i wybrać sposób odpowiedzi.

Być może dlatego tak często wracam do teorii przywiązania.
Nie dlatego, że opowiada o dzieciństwie.
Dlatego, że pomaga lepiej rozumieć dorosłych.

#TeoriaPrzywiązania#Psychologia#Relacje#Mediacja#Negocjacje
#Przywództwo#PsychologiaRelacji#ElastycznośćPsychologiczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Verified by MonsterInsights